Hej hej :) Dzisiaj kolejna nudna może i nie nudna niedziela. Rano znalazłam kartę pamięci ze starego telefonu, więc mój dzień upłynie na słuchaniu piosenek z tamtego roku oraz jeszcze bardziej do tyłu. Jak ujęła ostatnio bliska mi osoba ,jestem wrażliwa. Nie zdawałam sobie z tego sprawy,ale to prawda. Kiedy usłyszę stara piosenkę ,którą kiedyś się zachwycałam z jednej strony jest mi smutno,ale też jestem szczęśliwa. Tak samo jest przy oglądaniu pamiątek czy też słuchaniu smutnych piosenek,oglądaniu filmów itp. Jednak chyba najbardziej się wzruszam słuchając Boba Marley'a. Nie wiem może nie dorosłam do jego piosenek,ale je kocham. jest mało osób w moim wieku, którzy słuchają tego artysty, czego żałuję. Większość z nich go zna ,ale nie kojarzy nawet jednej z jego piosenek. Znany jako 'Ojciec muzyki reggae' teraz niestety przez większość młodzieży zapomniany. Na razie to na tyle. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz